czwartek, 25 września 2014

Rozdiał I

W moich uszach błądził szkolny gwar. Nienawidziłam tego, to mnie porostu drażniło. Wyciągnęłam z mojej czarnej torby butelkę wody i napiłam się ale jak zawsze jakiś pieprzony dzieciak upadł akurat na mnie. Moja bluzka była cała mokra tak samo jak katana wykonana z czarnego dżinsowego materiału. Spojrzałam na młodszego od siebie chłopaka złym wzrokiem. Miał około piętnastu lat.
-Widzisz co narobiłeś ?-wrzasnęłam.
-Przepraszam ja nie chciałem to...-przerwałam mu.
-W dupie mam twoje wyjaśnienia rozumiesz ?-pokiwał głową.
-Następny raz to się nie powtórzy.
-Nie powtórzy się bo następnego razu nie będzie a teraz spadaj.-Powiedziałam , chwyciłam przyjaciółkę za rękę i ruszyłam z nią do łazienki. Otworzyłam drzwi i szybko ruszyłam po jakiś papier. Wycierałam ubranie kiedy Sam musiała wepchać swoje pięć groszy.
-Mogłabyś oszczędzać te maluchy.
-Jakie znowu maluchy ? On miał na pewno jakieś piętnaście lat. A widzisz co zrobił.
-Oj daj spokój to tylko bluzka.
-Dobra koniec tematu.-powiedziałam i otworzyłam drzwi i nie chcąco kogoś uderzyłam.-Uważaj jak łazisz.-powiedziałam nawet nie zwracając uwagi na poszkodowanego. Nagle jakiś chłopak zagrodził mi przejęcie.
-Mówi się przepraszam.
-A wiesz bardzo mnie to obchodzi.-odpowiedziałam i poszłam dalej.
-Wiesz istnieje coś takiego jak karma.
-Spadaj dziwaku.-powiedziałam i poszłam do klasy.

Około godziny później:
Odkluczyłam właśnie drzwi i weszłam do środka dużego białego domu. Poszłam do kuchni i odwiesiłam klucz na haczyk  kiedy zobaczyłam mamę która coś gotowała.
-Już jesteś ?-zapytała.
-Miałam właśnie spytać o to samo.
-No wiesz puścili mnie dzisiaj wcześniej. A jak w szkole ?
-Jak zawsze co na obiat ?
-Indyk -przecież ona robi indyka tylko na specjalne okazje.
-Z jakiej okazji ?
-Markus dziś przyjeżdża.
-Naprawdę ?! to super idę do pokoju.-Cieszyłam się ze przyjeżdża bo już dawno go nie widziałam. Poszłam do pokoju  gdzie spędzałam 90% swojego czasu. Włączyłam muzykę chwyciłam po swoją ulubioną książkę ''Cujo'' Stephena Kinga i delektowałam się chwilą.
Po jakieś godzinie do moich drzwi zapukała moja matka żeby poinformować mnie o tym że Markus będzie za około godzinę i mam się szykować. Więc podeszłam do szafy chwyciłam ciuchu i poszłam do łazienki. Tam wzięłam, prysznic wysuszyłam włosy, zrobiłam makijaż, ubrałam się w TO po prostu rozczesałam włosy i byłam gotowa. Zeszłam na dół i pomogłam mamie nakryć do stołu.
-Okay ty idź po Grega a ja dalej dam sobie rade.
-Jak chcesz.-powiedziałam i poszłam do pokoju brata. Bardzo rzadko tam chodzę ponieważ praktycznie wcale z nim nie gadam. Kiedy doszłam nie pukając otworzyłam drzwi.
-Masz zejść na dół mama kazała.-powiedziałam i wyszłam.
Po jakieś godzinie do ktoś zapukał do drzwi tata poszedł otworzyć a ja czekałam w jadalni. Kiedy brat szedł po prostu rzuciłam mu się na szyje, ale kiedy się już od niego oddaliłam zobaczyłam dziewczynę.
-Cześć -powiedziałam
-Cześć-powiedział a do niego podeszła ta dziewczyna. -Kochani to jest Maya... moja narzeczona.-później wszyscy podeszli do niej i się przedstawili tylko nie ja. Nie wiem dlaczego ale wiedziałam że leci na niego tylko dla tego że ma kasę. Nagle wszyscy się na mnie parzyli.
-Sophie przywitaj się.
-Cześć jestem Maya.- wysoka blondynka ubrana w krótką czerwoną sukienkę i czarne byty wyciągnęła do mnie rękę.
-Cześć...-powiedziałam i usiadłam przy stole miałam miejsce przy Gregu ale nie przeszkadzało mi to a wręcz się cieszyłam że nie musze siedzieć przy tym czymś. Kiedy usiadłam chłopak śmiał się.
-Co jest ?-zadałam pytanie.
-Ja też jej nie lubię.-powiedział. Przynajmniej nie jestem jedyna. Minęła już chyba godzina a oni nadal nawijają o tych pierdołach. I nagle cały świat się zaczął kręcić wokół Markusa. Kiedy Grek chciał spytać mamy czy nałoży mu trochę sałatki mama powiedziała że nie teraz. Więc nałożyłam mu jej i powiedziałam że jak zje to ma iść do pokoju. Ja sama poszłam wcześniej spać nie mogłam już tego słuchać. Leżałam i zastanawiałam się co zrobić jutro żeby ich nie słuchać chyba kupie sobie zatyczki do uszu...
___________
Pierwszy już skończony jej XD Rozdziały będą w poniedziałki i w piątki ale dzisiaj to wyjątek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz